Kiedy skóra potrzebuje ukojenia, a nie kolejnego „mocniejszego” produktu?
Jeszcze kilka lat temu pielęgnacja była prosta: krem, czasem tonik, raz na jakiś czas peeling. Dziś nasze półki uginają się od serum, kwasów, retinoidów, boosterów, masek i „aktywnych” formuł. A jednak… coraz więcej osób mówi: „moja skóra już nic nie toleruje”, „piecze mnie wszystko”, „im więcej robię, tym gorzej wygląda”. To nie przypadek. Jest to sygnał przeciążenia skóry.