Nie chowajmy człowieka pod filtrem. Sierpień Miesiącem Świadomości Łuszczycy
Sierpień jest Miesiącem Świadomości Łuszczycy. To czas, w którym szczególnie głośno powinniśmy mówić nie tylko o samej chorobie, lecz przede wszystkim o osobach, które każdego dnia z nią żyją.
Łuszczyca jest widoczna. Często jednak niewidoczne pozostają emocje, ograniczenia i codzienne decyzje, które podejmują chorujący: czy założyć ubranie odsłaniające skórę, pójść na basen, podać komuś rękę, umówić się na randkę albo odpowiedzieć na kolejne pytanie: „Co ci się stało?”. Właśnie ruszyła IV edycja ogólnopolskiej kampanii społecznej „Daj Się Odkryć”, która przypomina, że za zmianami skórnymi zawsze znajduje się człowiek – ze swoją historią, potrzebami, planami i prawem do życia bez wstydu oraz uprzedzeń.
Łuszczyca to znacznie więcej niż zmiany na skórze
Łuszczyca jest przewlekłą, niezakaźną i ogólnoustrojową chorobą zapalną. Może obejmować nie tylko skórę, lecz także paznokcie i stawy. Według danych publikowanych przez instytucje publiczne dotyczy około 3% populacji Polski, co oznacza, że żyje z nią ponad milion osób.
Charakterystyczne zmiany mogą pojawiać się między innymi na łokciach, kolanach, owłosionej skórze głowy, dłoniach, stopach, twarzy i paznokciach. Chorobie mogą towarzyszyć świąd, pieczenie, ból, pękanie skóry i jej intensywne łuszczenie. U części osób rozwija się również łuszczycowe zapalenie stawów, które może powodować ból, ograniczenie sprawności, a w bardziej zaawansowanych przypadkach trwałe uszkodzenie stawów.
Objawy mogą okresowo ustępować, a następnie powracać. Osoba chorująca nigdy nie ma więc całkowitej pewności, kiedy nastąpi kolejne zaostrzenie i jak bardzo wpłynie ono na jej codzienne funkcjonowanie.
Codzienność, której często nie zauważamy
Dla osób z łuszczycą zwykłe czynności mogą wiązać się z dodatkowym wysiłkiem i napięciem.
Poranne ubieranie się może oznaczać wybieranie stroju nie według pogody czy własnych upodobań, lecz tak, aby zakryć zmiany. Wizyta u fryzjera, kosmetyczki, na siłowni czy basenie może budzić obawę przed pytaniami i reakcją otoczenia. Podanie ręki, przymierzenie ubrania w sklepie albo odsłonięcie skóry podczas wakacyjnego wyjazdu dla wielu osób staje się źródłem stresu.
Do tego dochodzi regularna pielęgnacja skóry, wizyty lekarskie, stosowanie zaleconego leczenia i obserwowanie czynników, które mogą nasilać objawy. Choroba nie kończy się więc w momencie wyjścia z gabinetu dermatologa. Towarzyszy człowiekowi w pracy, w domu, w relacjach i w czasie odpoczynku.
Badania dotyczące jakości życia pokazują, że łuszczyca może ograniczać udział w aktywnościach społecznych i wpływać na codzienne funkcjonowanie. Jej znaczenie jest szczególnie duże, gdy zmiany pojawiają się w widocznych lub wrażliwych miejscach, takich jak twarz, dłonie, stopy czy skóra głowy.
Najbardziej boli nie zawsze skóra
Jednym z najtrudniejszych doświadczeń związanych z łuszczycą pozostaje stygmatyzacja.
Mimo że choroba nie jest zakaźna, osoby z widocznymi zmianami nadal spotykają się z odsuwaniem się, niechęcią do kontaktu fizycznego, komentarzami, wpatrywaniem się, a czasem nawet wykluczaniem z życia zawodowego lub towarzyskiego.
Takie reakcje mogą prowadzić do stopniowego wycofywania się. Niektórzy rezygnują ze spotkań, sportu, podróży czy budowania bliskich relacji. Zaczynają ukrywać skórę, unikać zdjęć albo korzystać z filtrów, które pozwalają choć na chwilę dopasować się do obowiązujących w mediach społecznościowych standardów wyglądu.
Światowa Organizacja Zdrowia zwraca uwagę, że osoby chorujące na łuszczycę często doświadczają stygmatyzacji, samotności, izolacji i poczucia braku atrakcyjności. Choroba może obciążać psychicznie, wpływać na życie zawodowe i ograniczać możliwości społeczne.
Dlatego budowanie świadomości nie jest jedynie dodatkiem do leczenia. Jest realną częścią poprawy jakości życia pacjentów.
Jak możemy wspierać osoby z łuszczycą?
Wsparcie nie zawsze wymaga wielkich gestów. Często zaczyna się od zmiany codziennych zachowań.
Nie odsuwajmy się. Nie zakładajmy, że zmiany skórne wynikają z braku higieny. Nie udzielajmy nieproszonych porad i nie polecajmy „cudownych sposobów”, które rzekomo mają rozwiązać problem. Nie komentujmy wyglądu skóry, szczególnie przy innych osobach.
Zamiast tego możemy zapytać: „Jak się dzisiaj czujesz?” albo „Czy mogę ci jakoś pomóc?”. Możemy słuchać bez oceniania i respektować fakt, że nie każda osoba chce w danym momencie rozmawiać o swojej chorobie.
Ważnym rodzajem wsparcia jest również reagowanie na nieprawdziwe informacje. Proste zdanie: „Łuszczyca nie zaraża” może zatrzymać krzywdzący komentarz i sprawić, że osoba chorująca nie będzie musiała po raz kolejny sama się tłumaczyć.
„Nigdy nie wiesz, co kryje się pod filtrem”
Tegoroczna, IV edycja kampanii „Daj Się Odkryć” prowadzona jest pod hasłem: „Nigdy nie wiesz, co kryje się pod filtrem”.
Motyw filtra stosowanego w mediach społecznościowych staje się metaforą ukrywania objawów choroby w obawie przed oceną. Bohaterowie kampanii przedstawiani są zarówno w wersji dopasowanej do cyfrowych standardów, jak i w naturalnych ujęciach pokazujących ich prawdziwą skórę.
Ambasadorem IV edycji został Michał Wiśniewski, który od lat otwarcie mówi o życiu z łuszczycą. Kampania ponownie koncentruje się na normalizowaniu widoczności choroby oraz przypominaniu, że jest ona przewlekła, ale niezakaźna. Jej zwieńczeniem będzie wystawa fotograficzna zaplanowana na 21 sierpnia 2026 roku.
Za inicjatywą stoją Dominika Jeżewska, edukatorka znana jako Pani Łuska, oraz Anna Tajkiewicz – fotografka i psycholożka. Ich działania oddają głos osobom chorującym, pokazując prawdziwe historie, emocje oraz doświadczenia, których nie można zobaczyć na pierwszy rzut oka.
Cutis ponownie wspiera kampanię „Daj Się Odkryć”
Marka Cutis jest związana z kampanią „Daj Się Odkryć” od jej pierwszej edycji. Również w tym roku znajduje się w gronie partnerów wspierających tę ważną inicjatywę społeczną.
Partnerstwo to jest naturalnym przedłużeniem misji marki, która od początku koncentruje się na potrzebach osób ze skórą wymagającą, wrażliwą oraz dotkniętą przewlekłymi problemami dermatologicznymi. Linia Cutis Ł obejmuje preparaty przeznaczone do pielęgnacji skóry twarzy i ciała, owłosionej skóry głowy oraz paznokci z objawami łuszczycy.
Wiemy jednak, że odpowiedzialność marki nie kończy się na tworzeniu produktów. Równie ważne są edukacja, przełamywanie stereotypów oraz wspieranie działań, dzięki którym osoby chorujące mogą czuć się zauważone, wysłuchane i akceptowane.
Dajmy się odkryć – bez oceniania
Łuszczyca może zmieniać wygląd skóry, ale nie definiuje człowieka.
Osoby z łuszczycą mają prawo korzystać z życia, odsłaniać ciało, budować relacje, realizować zawodowe plany i być obecne w przestrzeni publicznej bez konieczności tłumaczenia się ze swojego wyglądu.
W sierpniu zatrzymajmy się więc na chwilę i spróbujmy zobaczyć więcej niż zmiany na skórze. Udostępniajmy rzetelne informacje. Reagujmy na krzywdzące komentarze. Słuchajmy historii osób chorujących.
Bo czasem najważniejszym wsparciem jest pokazanie drugiemu człowiekowi, że nie musi już niczego ukrywać.